W grudniu miną trzy lata, od kiedy po szwedzkich drogach mogą jeździć zestawy o długości 34,5 metra. Jak natomiast Szwedzi podsumowują te trzy lata? Najlepszą odpowiedzią na to pytanie może być projekt zaprezentowany ostatnio przez szwedzki zarząd dróg (Trafikverket).
Dotychczas sieć dróg dopuszczających ruch 34,5-metrowych, 74-tonowych zestawów liczyła około 6,8 tys. kilometrów. Były to przede wszystkim główne drogi w południowej części, a także trasa prowadząca na północ, w kierunku lądowej granicy z Finlandią. Teraz szwedzki zarząd dróg chce natomiast dokonać wielkiego poszerzenia tej sieci, dopisując do niej kolejne odcinki o łącznej długości 3,8 tys. kilometrów.
Projekt stosownej zmiany w przepisach jest już gotowy, został skierowany do oficjalnych konsultacji i zamierza się go wprowadzić w życie 1 stycznia 2027 roku. Jeśli faktycznie do tego dojdzie, sieć dróg dopuszczających ruch 34,5-metrowych zestawów wzrośnie w Szwecji do łącznie 10,6 tys. kilometrów. To zaś będzie oznaczało, że najdłuższe ciężarówki – zwykle składające się z ciągnika siodłowego oraz dwóch pełnowymiarowych naczep – będą miały naprawdę sporą swobodę ruchu i niemałe znaczenie dla szwedzkiej logistyki.
Jak natomiast szwedzcy urzędnicy tłumaczą swoją propozycję? Wśród argumentów przemawiających za 34,5-metrowymi zestawami wskazuje się wyższą produktywność transportu, zmniejszenie zużycia paliwa w przeliczeniu na tonokilometr, zmniejszenie emisji gazów cieplarnianych, a nawet poprawę bezpieczeństwa na drogach. To ostatnie ma wynikać ze zmniejszenia liczby pojazdów silnikowych poruszających się po drogach. Jednocześnie trzeba podkreślić, że w ciągu minionych trzech lat Szwedzi nie odnotowali żadnych poważniejszych problemów z 34,5-metrowymi zestawami. Nie dostrzega się tutaj żadnych istotnych przeciwwskazań.
Na koniec przypomnę, że lista krajów dopuszczających zestawy z dwiema pełnowymiarowymi naczepami, o łącznej długości rzędu 32–34 metrów, coraz szybciej się rozszerza. Poza Szwecją stały ruch możliwy jest też we wspomnianej już Finlandii, a także w Hiszpanii. Ponadto dopuszczenie do stałego ruchu zostało już przypieczętowane w Portugalii (o czym pisałem w tym artykule), swoje testy prowadzą Duńczycy, do rozpoczęcia testów przymierzają się Holendrzy, a zakończenie krótkich testów miało niedawno miejsce w Niemczech.
Artykul pochodzi ze strony internetowej:https://40ton.net/
