Pierwsza połowa wakacji jest już za nami. Spójrzmy więc jak wypadły w tym okresie wakacyjne zakazy ruchu i w jakim stopniu utrudniły życie krajowych kierowców i przewoźników.
Doroczna akcja „pracujący muszą się zatrzymać, by odpoczywającym jechało się łatwiej”, obowiązuje wszystkie piątki, soboty oraz niedziele wakacji szkolnych. W 2025 roku oznacza to ograniczenia od 27 czerwca do 31 sierpnia włącznie, obejmujące samochody ciężarowe o DMC powyżej 12 ton. Jednym z kluczowych wyjątków jest przy tym zezwolenie na powrót do kraju dla polskich ciężarówek, kończących trasy międzynarodowe. Nie ma za to podobnego wyjątku dla ciężarówek zarejestrowanych za granicą. Wszystkie wyjątki znajdziecie w ministerialnym rozporządzeniu, pod tym linkiem.
Podsumowując swoje lipcowe kontrole, ITD naliczyło 237 przypadków naruszenia wakacyjnego zakazu. Ich układ geograficzny był łatwy do przewidzenia, obejmując głównie rejony przygraniczne z Niemcami oraz z Litwą. Najwięcej kar wystawiono w województwie podlaskim (36), wielkopolskim (32) oraz lubuskim (31).
Pomimo wyjątku wspomnianego powyżej, blisko połowa kar okazała się dotyczyć ciężarówek zarejestrowanych w Polsce. Konkretnie chodziło tutaj o 110 przypadków. Pozostałe 127 kar nałożono na firmy transportowe z zagranicy. W 91 przypadkach były to kary dla firmy z innych państw unijnych, w 36 przypadkach z „krajów trzecich”.
Przypomnę, że standardowa kara administracyjna za złamanie wakacyjnego zakazu ruchu to 3000 złotych. Do tego zwykle dochodzi 500 złotych kary dla kierowcy, a także zakaz dalszego ruchu do czasu zakończeniu zakazu.